Relacja z Word Usability Days Silesia 2013

Właśnie wróciłem z WUD Silesia. Hasłem tegorocznej konferencji było "Healthcare: Collaborating for Better Systems". Z tego powodu wydarzenie odbyło się w zabrzańskim kampusie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wszystko zaczęło się między 8 a 9 rano, kiedy to po dojechaniu na miejsce, zarejestrowaliśmy się na konferencji. Następnie był czas aby posilić się oraz napić kawy/herbaty/soku oraz przejrzeć otrzymane materiały.

Konferencja rozpoczęła się od przemówienia rektora ŚUM oraz prezesa firmy Future Processing. Po nich na scenę wyszedł Jonathan West, który mówił na temat projektowania dla służby zdrowia. Jonathan przyjechał z Londynu, tak więc ten wykład prowadzony był po angielsku. W trakcie prezentacji mogliśmy się zapoznać z trzema case studies dotyczącymi projektowania dla służby zdrowia, jednym z nich był projekt DOME, co jest skrótem hasła "designing out medical errors", pokazane zostały różne sposoby na usprawnienie punktów, w których najczęściej pojawiają się ludzkie pomyłki. Pomyłki te w przypadku szpitala mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla pacjentów. Innym przedstawionym przypadkiem było "design bugs out", który zapoznał nas z pomysłami na urządzenia szpitalne, które utrudniają przenoszenie infekcji. Więcej o projekcje można przeczytać na stronie projektu design bugs out.

Następnie ścieżka konferencji dzieliła się na dwie części, blok wykładów oraz warsztaty w małych grupach. Ja wybrałem blok wykładów dlatego w tej relacji nie będę opisywał części warsztatowej.

Pierwszym wykładowcą w tym bloku wykładów był Marcin Wirchowski, który przedstawił projekt aplikacji wspomagającej osoby z zaburzeniami afatycznymi. Z wykładu mogliśmy się dowiedzieć czym jest afazja, o czym wcześniej nie miałem pojęcia. Są to zaburzenia mowy spowodowane uszkodzeniami w korze mózgowej, jednak po więcej informacji odsyłam do innych źródeł, ponieważ nie czuje się ekspertem w tej dziedzinie. Mogliśmy także dowiedzieć się jakie trudności napotyka się przy prototypowaniu tego typu aplikacji, a są to między innymi mało reprezentatywna grupa testowa, ponieważ każdy przypadek afazji jest inny, a także fakt, że aplikacja musi być bardzo prosta (minimalistyczna) i posiadać najważniejsze funkcje po lewej stronie ekranu. Na koniec Marcin przedstawił działającą aplikację i złożył przykładową historię obrazkową.

Kolejnym wykładem, moim zdaniem najciekawszym ze wszystkich, była prezentacja poprowadzona przez Sławka Łuczywka. Przedstawił on pomysł automatycznego tłumacza języka migowego migam.pl. Całą technologia opiera się o sztuczną inteligencję (a dokładniej sieć neuronową) oraz sensory ruchu – Kinect oraz Leap Motion. System w ciągu kilku miesięcy osiągnął sprawność rozpoznawania znaków języka migowego na poziomie ponad 90% (z tego co pamiętam 96%). Kolejnym krokiem jest stworzenie awatara, który będzie przedstawiał osobie głuchej tekst za pomocą języka migowego. Plany autorów uwzględniają stworzenie narzędzia które będzie umożliwiało tłumaczenie dowolnego języka migowego na dowolny język fonetyczny w obie strony. Trudnością jest natomiast zupełnie różna gramatyka tych języków, którą prelegent porównał do języka chińskiego. Autorzy mają jeszcze wiele innych pomysłów na wykorzystanie ich technologii wykrywania ruchu, na przykład "nauczyciel tańca". Ja trzymam kciuki za ten projekt!

Jako następny zaplanowany był wykład Krzysztofa Trzewiczka "Użytkownik nie zawsze w centrum. Przypadek Cooleafa", niestety został on odwołany. Dlatego też poranna przerwa dla osób, które wybrały blok wykładów była trochę dłuższa.

Po przerwie dalsza część wykładów zaczęła się od wystąpienia Ani Orzech, która mówiła o możliwościach współpracy z organizacjami pozarządowymi "NGO, czyli co ja z tego będę mieć?". Ania zaczęła od przedstawienia kilku kampanii społecznych między innymi "Mafia dla Psa" oraz "Czytaj – podrywaj". Z prezentacji zapamiętałem jeszcze przypadek współpracy WOŚP z firmą Brand24, czyli "http://ambasadorem.pl", który polegał na badaniu i wyświetlaniu opinii na temat finału WOŚP. Odsyłam również do podsumowania akcji.

Następna prelekcja przedstawiała projekt wirtualnego świata, który wspiera rehabilitację dzieci z różnymi wadami rozwojowymi, takimi jak zespół Downa, zespół Aspergera, niepełnosprawność ruchowa. Projekt jest prowadzony przez zespół: Matylda Niesobska, Małgorzata Kalarus-Sternal, Andrzej Bieniek i Piotr Wodarski. Rozwiązanie jest w tej chwili w fazie rozwoju, jednak autorzy planują rozpoczęcie próbnych rehabilitacji na początku przyszłego roku. Podczas prezentacji spory nacisk położony był na fakt, że zbyt rozbudowana grafika rozprasza dzieci od rzeczywistego celu danego ćwiczenia dlatego należy używać prostych tekstur i wyraźnie rozgraniczyć (na przykład odległością) obiekty ważne od tych znajdujących się w tle. W tej fazie projekt jest realizowany w tzw. Jaskini 3D znajdującej się na Politechnice Śląskiej. jednak docelowo ma być również dostępny na przykład poprzez technologie Occulus Rift.

Ostatnim wykładem bloku był case study Cukeriady. Prowadziła go Aleksandra Orchowska i mówiła o grze, której zadaniem jest edukacja dzieci na temat cukrzycy I stopnia. Gra w koncepcji składa się z dwóch modułów. Pierwszy z nich pokazuje dziecku jak działa ciało człowieka – jednak zamiast wyświetlać ludzkie wnętrzności gra przedstawia człowieka jak robota, wypełnionego mechanizmami. W drugim module gry dziecko ma za zadanie opiekować się robotem o imieniu Żoliborz, który jest dołączaną do gry, prawdziwą, maskotką. Gracz musi karmić stworka, mierzyć mu poziom cukru oraz podawać insulinę. Wszystkie te rzeczy robi się poprzez zeskanowanie odpowiedniego znacznika umieszczonych na zabawce.

Po wykładzie przewidziana była przerwa na lunch, muszę przyznać, że wydawanie posiłków przebiegło bardzo sprawnie, właściwie nie było kolejek. Każdy z warsztatów kończył się w trochę innym czasie, dzięki czemu ludzie pojawiali się stopniowo.

Po przerwie zaczęliśmy ostatnią część konferencji od wysłuchania prelekcji na temat UX w medycynie poprowadzonej przez Agnieszkę Mozol i Wojciecha Chojnackiego. Dowiedzieliśmy się między innymi, że w branży medycznej użyteczność = bezpieczeństwo. Poznaliśmy również jak dobrze zaprojektowane procesy mogą zwiększyć wydajność personelu i bezpieczeństwo pacjentów. Następnie Agnieszka przedstawiła case study z badania urządzenia do przesyłania informacji na temat stanu zdrowia pacjentów po operacji umieszczenia rozrusznika serca. Osoby takie to zazwyczaj ludzie po 60 roku życia. Pokazała jak różnią się użytkownicy z Polski od tych z innych krajów. Przedstawiła również jak urządzenie ewoluowało na podstawie wniosków z badań. Ciekawostką był natomiast fakt, że autorzy badania zasymilowali rzeczywisty pokój, w którym kazali użytkownikom podłączyć urządzenie. Dzięki temu, że nie wystarczyło powiedzieć "teraz podłączyłbym urządzenie do linii telefonicznej" okazało się, że niektórzy badani zamiast podłączyć je do gniazdka w ścianie, łączyli jednym kablem dwa gniazda znajdujące się na tylnej ściance przedmiotu.

Ostatnim wykładem, na którym byłem, było wystąpienie Marka Kramera, który przedstawił różne case study i kilka filmów traktujących o tym jak dobrze zaprojektowane urządzenia i procesy ratują życie. Prezentacja stanowiła uzupełnienie poprzednich wykładów i była takim podsumowaniem tego czego dowiedzieliśmy się przez cały dzień.

Niestety nie udało mi się zostać dłużej. Dlatego nie napiszę o case study Jeźdźców, czyli graczy Rugby na wóżkach, ani o ostatnim punkcie – After Party.

To była naprawdę dobra i inspirująca konferencja. Wszystkie wykłady dobrze wpisywały się w hasło przewodnie. Organizacja stała w tym roku na bardzo wysokim poziomie, było dużo lepiej niż rok temu (za to organizatorom należą się brawa!).Miłym akcentem podczas przerw było stoisko, na którym serwowano Yerba Mate.

Jeśli w mojej relacji pojawiły się jakieś nieścisłości to przepraszam, była ona pisana na świeżo jeszcze w emocjach, natomiast pamięć jest ulotna i na pewno każdy zapamiętał z konferencji zupełnie inne rzeczy.

Dawid Dziurdzia

freelancer, designer i twórca aplikacji… geek i użytkownik Maca… muzyk… lubi zwiedzać świat na rowerze i uwiecznić coś na fotografii

comments powered by Disqus